zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 11 listopada 2019

recenzja: Machinemade God "The Infinity Complex"

19.10.2006  autor: Tomasz "YtseMan" Wącławski
okładka płyty
Nazwa zespołu: Machinemade God
Tytuł płyty: "The Infinity Complex"
Utwory: Teeth vs Curb; Losses To Lessons; Bleeding From Within; Downpour Of Emptiness; Friendster Is Sooo 2 Month Ago; Kiss Me Now Kill Me Later; Butterfly Coma; Your Own Fault; Forever Gone; Injected Smiles; Angel Wings; F**k Your Dead Heart; Snow White
Wykonawcy: Sven Luppus - gitara basowa; Flow Velten - wokal; Max Kotzmann - instrumenty perkusyjne; Holger Kiparski - gitara; Sky Hoff - gitara
Wydawcy: Metal Blade Records
Rok wydania: 2006
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 6

Gdyby ta płyta pojawiła się kilka lat temu, to pewnie bardzo by mi się podobała. Riffy są nośne i odpowiednio agresywne, wokal mocny i drapieżny, a muzycy udowadniają, że umieją grać, tworząc dość techniczne, pełne zmian tempa nagrania. Niestety, aktualnie w natłoku death-metalcore'owego młócenia trzeba znacznie więcej, aby wyróżnić się w tłumie. Przede wszystkim kompozycje Machinemade God muszę mieć charakter i być odpowiednio zróżnicowane. Tu tego brakuje - poszczególne nagrania są do siebie zbyt podobne, zarówno pod względem tempa, jak i aranżacji. W efekcie słuchając "The Infinity Complex" ma się poczucie stania przed muzyczną ścianą-monolitem i trudno wyłuskać poszczególne muzyczne cegiełki. Bodaj tylko "Downpour Of Emptiness", "Friendster Is Sooo 2 Month Ago" oraz "Your Own Fault" przykuły nieco mocniej moją uwagę, co mówi samo za siebie. Nie liczę tu instrumentalnych "Butterfly Coma" oraz "Snow White", które na tle pozostałych nagrań robią wrażenie jakby były z zupełnie innej bajki, przy czym o ile to pierwsze nagranie ze swoim hipnotyzującym klimatem, to w mojej opinii najlepszy numer na płycie, to akustyczne "Snow White" robi bardzo przeciętne wrażenie.

W sumie jednak debiutancki album "Machinemade God" jest dość fajną w odsłuchu metalową jazdą, pomimo tego, że nie ma w sobie nic, a nic oryginalności czy wyłamywania się z utartych schematów. Po prostu solidny średniak.

Komentarze
Dodaj komentarz »

Oceń płytę:

Aktualna ocena (55 głosów):

 
 
69%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Machine Head "The Blackening"
- autor: Mrozikos667

Malefice "Entities"
- autor: Katarzyna "KTM" Bujas

Dismember "The God That Never Was"
- autor: Mrozikos667

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Czy używasz telefonu komórkowego do słuchania muzyki?