zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku środa, 12 maja 2021

recenzja: Megadeth "Hidden Treasures"

15.10.2001  autor: Chaos
okładka płyty
Nazwa zespołu: Megadeth
Tytuł płyty: "Hidden Treasures"
Utwory: No More Mr. Nice Guy; Breakpoint; Go To Hell; Angry Again; 99 Ways to Die; Paranoid; Diadems; Problems
Wykonawcy: Dave Mustaine - wokal, gitara; Marty Friedman - gitara; David Ellefson - gitara basowa; Nick Menza - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Capitol Records Inc.
Rok wydania: 1995
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Płyta "Hidden Treasures" Megadeth jest niczym innym, jak zbiorem niepublikowanych do tej pory utworów grupy, bądź to z różnych kompilacji, bądź z różnych filmów (tak, tak Megadeth nagrał dosyć sporo utworów dla kina, ostatnio warto wspomnieć chociażby utwór "Almost Honest" wykorzystany w "Mortal Kombat Annihilator"). Płyta ta niegdyś trudno dostępna w Polsce, dziś jest często kupowana przez fanów Megaśmierci. Przyznać się muszę, że kiedy wpadła ona w moje łapska w 1997 roku, mojej radości nie było granic.

Album ten dla fanów Megadeth jest wielkim skarbem, pozycją obowiązkową na półce z płytami, dla zwykłego zaś fana ciężkiego grania może być naprawdę bardzo dobrym prezentem, który na pewno mu się spodoba. Już otwierający płytę kawałek Alice Coopera "No More Mr. Nice Guy" potrafi bardzo zaskoczyć (pozytywnie rzecz jasna) i wywołać niemałe zamieszanie. Megadeth znakomicie wkomponował się w klimat tego legendarnego już utworu i zaprezentował się z jak najlepszej strony. Ha, a to dopiero początek... Następny w kolejności "Breakpoint" to już popis techniczny panów Mustaina, Friedmana, Ellefsona i Menzy najwyższych lotów. Kawałek niesłychanie energiczny z dużą ilością zmian tempa i ciekawym rozwiązaniem (posłuchajcie sami :>) ) pod koniec utworu. Utwór pochodzi ze ścieżki dźwiękowej do filmu "Super Mario Bros.". Następny jest genialny (bez przesady) "Go To Hell", klimatem przypominający kompozycje z samego wielkiego "Rust In Peace". Zaczynający się rozpoznawalnym basem Davida, przechodzi szybko w ciężki riff gitarowy, by dać zaraz miejsce "lekkiej" solówce Marty'ego - ah, coś pięknego... a co się dzieje później - kto słuchał tego kawałka, wie o czym mówię, kto nie, niech żałuję i szybko nadrobi zaległość. No i czas na czwarty w kolejności wielki, wielki hicior Megaśmierci - "Angry Again" - utworu tego, znanego chociażby z filmu "Last Action Hero", nie trzeba chyba przedstawiać. Po prostu majstersztyk. Następnie "99 Ways To Die" znany z "The Beavis And Butthead Experience", bardzo ciężki, z bardzo melodyjnym i agresywnym zarazem riffem, doskonale współgrającym ze śpiewem Mustaine'a. Na pewno kolejna "perełka", ale tylko z takimi mamy na tym krążku do czynienia. Chwila przerwy... i jest! Nieśmiertelny hymn Sabbathów "Paranoid" w wersji Megadeth. Trzeba przyznać, że w wersji bardzo, bardzo udanej, bardzo dobrze zagrany (o wiele ciężej niż w oryginale, solówka też zupełnie inna) i przede wszystkim bardzo efektownie zaśpiewany przez Dave'a (sam Ozzy by się nie powstydził). Po tej chwili szaleństwa czas na coś spokojniejszego - "Diadems". Zaczynający się bardzo spokojnie, gitarą akustyczną, by przejść nagle w bardzo ciężki wolny riff, miażdżący na drodze wszystko co spotka. Bardzo polecam ten kawałek, tym bardziej, że Dave i spółka nie nagrali (jak do tej pory) utworu, który byłby zbliżony do niego klimatem. Kawałek pochodzi ze ścieżki dźwiękowej do znanych nam dobrze "Opowieści z krypty". I na sam koniec nagrany specjalnie na to wydawnictwo cover Sex Pistols "Problems", utwór, który jest bardzo dobrym zakończeniem tej bardzo dobrej płyty.

Bardzo polecam ten album każdemu, nie tylko fanom Megaśmierci i ciężkiego grania.

1. "No More MR. Nice Guy" - "Shocker" Soundtrack, 1990
2. "Breakpoint" - "Super Mario Bros." Soundtrack, 1992
3. "Go To Hell" - "Bill & Ted's Bogus Journey" Soundtrack, 1991
4. "Angry Again" - "Last Action Hero" Soundtrack, 1993
5. "99 Ways To Die" - "The Beavis And Butthead Experience" Soundtrack, 1993
6. "Paranoid" - "Nativity In Black - A Tribute To Black Sabbath", 1994
7. "Diadems" - "Tales From The Crypt" Soundtrack, 1994
8. "Problems" - Previously Unreleased, 1995

Komentarze
Dodaj komentarz »
O
Megakruk
Megakruk (wyślij pw), 2012-11-16 17:05:45 | odpowiedz | zgłoś
I to jest zajebisty składak! Problems, Paranoid, Go To Hell!, 99 Ways to Die!!!! Kto nie zna tych wersji (1,2) i kompozycji (3,4) ten dupa.
re: O
pik (gość, IP: 79.163.58.*), 2012-11-16 19:44:56 | odpowiedz | zgłoś
Oooo znam tylko Paranoid z Nativity i 99 wayssssssssssss to dieeeeeeeee z The Beavis And Butthead Experience \m/ - mam tego skladaka (jescze na kasecie) bo bylem za młodu ich wielkim fanem ;)) Nativity też mamm oczywiscie- super covery.
re: O
Megakruk
Megakruk (wyślij pw), 2012-11-16 19:54:08 | odpowiedz | zgłoś
no tak, nie bierz tego do siebie heh, ale ja z Bathedów zapamiętałem tylko jedno - You Stink Get A Shower hehehe.

Oceń płytę:

Aktualna ocena (179 głosów):

 
 
79%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Metallica "Master Of Puppets"
- autor: Tomasz Kwiatkowski
- autor: Qboot

Judas Priest "Painkiller"
- autor: Sinner

Slayer "Seasons in the Abyss"
- autor: Woland

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Dla kogo powinni grać muzycy?