zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku piątek, 19 lipca 2019

recenzja: Pantera "Vulgar Display of Power"

16.05.2002  autor: Dober-man
okładka płyty
Nazwa zespołu: Pantera
Tytuł płyty: "Vulgar Display of Power"
Utwory: Mouth for War; New Level; Walk; Fucking Hostile; This Love; Rise; No Good (Attack the Radical); Live in a Hole; Regular People; By Demons Be Driven; Hollow
Wykonawcy: Philip Anselmo - wokal; Rex Brown - gitara basowa; Dimebag Darrell - gitara; Vinnie Paul - instrumenty perkusyjne
Rok wydania: 1992
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10

Ciężko jest pisać recenzję płyty, która jest dla mnie ideałem. Odbieram ją jako wydawnictwo, które nawet przy setnym przesłuchaniu wciąż wywołuje emocje i silną potrzebę wrócenia do niego w jak najkrótszym czasie.

"Vulgar..." nie jest nową płytą Pantery, ale myślę że spokojnie opiera się próbie czasu. Jest dla mnie, jak dotąd, najlepszą płytą tego zespołu. Wydaje mi się, że nie ma tutaj słabych numerów. Co najwyżej można mówić o utworach mniej wyróżniających się. Tak jest w przypadku otwierającego płytę "Mouth for War" - właściwie melodyjnego utworu, kończącego się rytmiczną nawalanką na perkusji. Następny utwór to już prawdziwe "dzieło sztuki". Przeszywający riff jest wstępem do tej, miażdżącej wszystko swoim ciężarem jak walec, piosenki. Jeśli przy tym utworze wszystkie szyby u was w domu nie zadrżą, to znaczy że musicie się postarać o lepszy sprzęt. Gitary mogłyby ruszyć Ziemię, gdyby tylko znaleźć odpowiedni zestaw do odtwarzania. :) Ledwie ten walec o nazwie "New Level" zniknie gdzieś w tle, wchodzi następna "porażająca" piosenka: "Walk" - najbardziej znana, obok "Cemetary Gates" z kompozycji Pantery. Jest tu ciężka, szarpana melodia, przypominająca swoim tempem niektóre kawałki Rammstein i do tego piękna solówka. Następnie zespół zaskakuje zwiększeniem tempa za sprawą "Fucking Hostile". To szybki kawałek, ale nie pozbawiony melodii i głębokiej treści. Po nim następuje chwila wytchnienia w postaci niby-ballady "This Love". Piszę "niby", bo w zasadzie, oprócz balladowych zwrotek są agresywne refreny z krótkimi, ale treściwymi szarpnięciami gitary Darrela. Dają o sobie znać możliwości wokalne Anselmo, potrafi przejść z łagodnego śpiewu do nagłego, brutalnego "porykiwania" (żeby się o tym przekonać, można porównać dwa utwory z płyty "Far Beyond Driven", a mianowicie: "Slaughtered" i "Planet Caravan" Black Sabbath). Na zakończenie strony A Pantera znów pokazuje swój "ostry pazur" w najcięższej piosence na "Vulgar..." - jest nią "Rise" - mocna, z głębokim przesłaniem.

Opisywanie wszystkich utworów mija się z celem, ale jest jeszcze jedna wyjątkowa piosenka, której nie mógłbym tu pominąć. Kompozycję tę "Kowboje z piekła" umieścili na końcu płyty, a nosi ona tytuł "Hollow". To piękna piosenka o pustce po utracie przyjaciela, Anselmo śpiewa w niej:

"It's so important to make best friends in life
But it's hard when my friend sits with blank expressions (...)"

Łączy w sobie balladę w pierwszej części z ostrą thrashową częścią drugą. Jest przepełniona bólem i gniewem przeciwko Bogu. Konwencja "Hollow" przypomina kultowe "One" Metalliki.

To płyta warta polecenia wszystkim, którzy nie znają Pantery, a chcieliby się zetknąć z nieprzeciętną, energetyczną, ostrą muzyką i tekstami, które zawierają coś więcej niż kult szatana czy wyszydzanie chrześcijan. Pełno jest tutaj szarpanych, thrashowych riffów, solówek oraz charakterystycznych dla wokalisty Phila Anselmo "porykiwań". Muzyka jest po prostu ponadczasowa i przyswajalna nawet dla ludzi nie słuchających metalu.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Pantera "Vulgar Display of Power"
Boomhauer
Boomhauer (wyślij pw), 2018-08-30 18:52:58 | odpowiedz | zgłoś
A ja też, tak jak niektórzy komentujący poniżej, lubię te starsze płyty z lat 80.
Pantera
pik (gość, IP: 95.49.176.*), 2010-12-08 16:56:29 | odpowiedz | zgłoś
płyta nr.2 ? vulgar.. tak samo genialny jest jak ''kowboje'' zresztą następny po nich: far beyond driven też jest świetny- jesli juz to ''płyta nr.2'' to cała reszta po FBD .aha, no tak nie przypadkowo te komenty dzisiaj.. 6 lat minęło, a wydawało mi sie ze słyszałem to w tv. jakieś 3 lata temu.. ale ten czas leci.. R.I.P. Dime & fuck nathan gale
re: Pantera
Thrash Lover (wyślij pw), 2018-08-31 00:32:08 | odpowiedz | zgłoś
Minęło kolejnych kilka lat i nie ma już między nami kolejnego muzyka Pantery...
re: Pantera
pik (gość, IP: 79.184.155.*), 2018-09-01 17:24:58 | odpowiedz | zgłoś
Everything/ Everyone dies...
Płyta nr 2
Pablo Pń (gość, IP: 79.191.108.*), 2010-01-05 21:17:41 | odpowiedz | zgłoś
Nie rozumiem czemu nie ma tu recenzji tak znakomitej płyty jak "Cowboys From Hell"? Dla mnie Vulgar... to nr 2, na debiucie każdy utwór zachwyca, jest zagrany z ogromnym rozmachem, każdy utwór wciąga bez reszty i są na nim 2 najlepsze piosenki Pantery w karierze "Cowboys From Hell" i "Cementary Gates". Co do Vulgar to uważam ze płyta dobra ale już bez tak genialnych pomysłów jak na poprzedniczce. Tytuł dokładnie oddaje charakter tej płyty, tu dominuje potęga brzmienia a nie finezja.
re: Płyta nr 2
majsta7 (wyślij pw), 2010-01-06 07:39:52 | odpowiedz | zgłoś
A od kiedy Comboys From Hell to debiut ?? :)
re: Płyta nr 2
Pablo Pń (gość, IP: 79.185.115.*), 2010-01-12 10:18:40 | odpowiedz | zgłoś
od kiedy Pantera zaczęła grać thrash a nie badziew ze szczotami do kibla na łbie :)
re: Płyta nr 2
majsta7 (wyślij pw), 2010-01-12 10:50:28 | odpowiedz | zgłoś
Nazywaj to jak chcesz, nie zmieni to jednak faktu ze "Cowboys ...." to piąta z kolei płyta w dorobku Pantery a nie żaden debiut
re: Płyta nr 2
Pablo Poznań (gość, IP: 79.191.112.*), 2010-01-12 17:35:14 | odpowiedz | zgłoś
No ok, ale wątpię czy nawet z 10% ludzi którzy słuchają Pantery wraca drugi raz do nagrań sprzed "Cowboys...". Nawet sama Pantera na koncertach nie grała tych utworów. Jeśli jesteś szczegółowy to masz racje i możesz być zadowolony że znalazłeś błąd.
re: Płyta nr 2
Ten On (wyślij pw), 2010-12-08 10:17:17 | odpowiedz | zgłoś
i niby masz rację, ale nawet oficjalna strona Pantery (sekcja Releases) nie uwzględnia żadnej z tych przedpotopowych płyt, startując od Cowboys from Hell. Zapewne zespół się zwyczajnie wstydził :)
« Nowsze
1

Oceń płytę:

Aktualna ocena (609 głosów):

 
 
93%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Slayer "Seasons in the Abyss"
- autor: Woland

Death "The Sound of Perseverance"
- autor: Rock'n Robert
- autor: Sanitarium

Machine Head "The Blackening"
- autor: Mrozikos667

Metallica "Master Of Puppets"
- autor: Tomasz Kwiatkowski
- autor: Qboot

Sepultura "Chaos A.D."
- autor: Woland

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Ile najwięcej zdarzyło Ci się zapłacić za bilet na koncert?