zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku piątek, 22 listopada 2019

recenzja: Shining Of... "Convicted By Sin"

7.10.2004  autor: Do diabła
okładka płyty
Nazwa zespołu: Shining Of...
Tytuł płyty: "Convicted By Sin"
Utwory: Convicted By Sin; Dies Ater; Fire; In The Cyrcle Of Shadow; Blind Biography; Shining; Life After; Deamons Eyes; Edge
Wykonawcy: Marcin Zachorski - gitara; Marcin Kusiak - gitara basowa; Marcin Zub - instrumenty klawiszowe; Łukasz Mularz - saksofon, wokal; Mycha - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Old Temple
Rok wydania: 2004
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

"Convicted By Sin", grupy Shining Of.., wcześniej działającej pod nazwami Shining i Surtur, to materiał bardzo ciekawy i oryginalny. Zespół penetruje okolice death metalu, jednak - głównie za sprawą prominentnej roli syntezatora - robi to w sposób nietuzinkowy. Na płycie, na którą składają się ich dwa pierwsze dema, znalazło się miejsce na pełne spektrum brzmień - od nostalgicznych klawiszowych wyciszeń po agresywne, okraszone growlingiem riffy. Choć przy pierwszym przesłuchaniu najłatwiej jest skupić uwagę na partiach saksofonu (w końcu to w tym gatunku instrument dość niecodzienny), w gruncie rzeczy są one niezbyt ciekawe i mocno przerysowane, a także słabo wpasowane w kompozycje. Wyjątkiem jest "Shining", ale ten spokojny, instrumentalny utwór mocno odstaje stylistycznie od reszty. Saksofonu jest zresztą na płycie niewiele, mnóstwo jest za to klawiszy i one stanowią chyba jej najmocniejszy punkt. Ciekawe syntetyczne brzmienia, niebanalne motywy i duża różnorodność nastrojów dają "parapetowi" pełnoprawne miejsce w instrumentarium grupy. Produkcja, jak na demo przystało, pozostawia wiele do życzenia (chociażby perkusja składa się prawie tylko ze stopy i werbla), ale też, celowo czy przypadkiem, nadaje ona całości dość ciekawe brzmienie, na przykład przez pierwszoplanową rolę basu.

Zdecydowanie najgorzej prezentują się trzy ostatnie utwory (wnioskuję, że to pierwsza demówka) - w klawiszach dominują "smyczki" i "chórki", muzyka jest dużo bardziej schematyczna i choć przyzwoicie zagrana i nieźle brzmiąca, nie porywa. Ale ze względu na pierwsze sześć kawałków, "Convicted By Sin" to płyta zdecydowanie godna polecenia zwolennikom niebanalnej, ciężkiej muzyki.

Komentarze
Dodaj komentarz »