zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku sobota, 4 kwietnia 2020

recenzja: Smashing Pumpkins "Adore"

22.05.2000  autor: Lambert
okładka płyty
Nazwa zespołu: Smashing Pumpkins
Tytuł płyty: "Adore"
Utwory: To Sheila, Ava Adore, Perfect, Daphne Descends Once Upon A Time, Tear; Crestfallen, Apples + Oranjes, Pug, The Tale Of Dusty And Pistol Pete, Annie-Dog, Shame, Behold! The Night Mare, For Martha, Blank Page, 17 Seconds
Wydawcy: Hut, Virgin Records
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

Po wydaniu "Mellon Collie And The Infinite Sadness" Billy Corgan - lider, wokalista i gitarzysta Smashing Pumpkins - zapowiedział, że kolejny album zespołu będzie odejściem od tego, co udało się im stworzyć do tej pory. I choć wielu niedowierzało słowom Corgana, to jednak obietnice się sprawdziły. "Adore" jest prawie całkowitym odejściem od dotychczasowego brzmienia grupy, ostre, brudne gitarowe riffy zastąpione zostały przez łagodniejsze, akustyczne brzmienia i elektronikę. Jednak fakt, że zespół udał się w kierunku łagodniejszych klimatów, nie pomniejsza wartości tej płyty. Jest ona po prostu inna od wcześniejszych dokonań grupy, zresztą może nie do końca, bowiem na poprzednich albumach Smashing Pumpkins zawsze ścierały się utwory stricte hardrockowe i kompozycje łagodniejsze (jak choćby "Disarm" - jeden z wielkich przebojów grupy z czasów albumu "Siamese Dream"), jednak te ostrzejsze z reguły ilościowo wygrywały.

Tym razem jest inaczej, ta akustyczna i nie znana dotąd elektroniczna strona Pumpkins wzięły górę. Ta strona na "Adore" to między innymi "To Sheila", "Once Upon A Time", "The Tale Of Dusty And Pistol Pete". Ta bardziej elektroniczna to znowu "Ava Adore", "Perfect", Appels + Oranjes", "Pug". Znalazło się też miejsce na kompozycje oparte praktycznie na samym brzmienu fortepianu, jak na przykład "Tear", "Annie-Dog", "For Martha" czy "Blank Page". Jeśli wydaje Wam się, że takie nagromadzenie "spokojnych" utworów mogłoby nużyć, to jesteście w wielkim błędzie. "Adore" pozostanie bez wątpienia jednym z najlepszych albumów w karierze zespołu. Wystarczy tylko posłuchać ironicznego i niepokojącego zarazem "Shame", opartego pratkycznie na melodii fortepianu i akompaniującej mu, dość oszczędnie wykorzystywanej, gitary lub poszarpanego rytmicznie "Ava Adore", wpadającego w ucho, lekko monotonnego "Perfect", jakby "dyskotekowego" "Apples + Oranjes" jednak nie z pulsującym, ale jakby płynącym automatem perkusyjnym, czy trochę bardziej riffowego (to są jednak dość skromne, acz frapujące riffy) "Pug".

"Adore" nie jest płytą dla każdego, przeciętnego człowieka, nawet niejeden fan Pumpkinsów może poczuć się zdezorientowany tym albumem. Mnie jednak wciągnął on równie mocno jak poprzednie dzieła Pumpkins.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Smashing Pumpkins "Adore"
Wolrad
Wolrad (wyślij pw), 2014-07-27 21:35:15 | odpowiedz | zgłoś
W latach 90-tych lubiłem tą kapelę, która wypłynęła na fali grunge, ale miała swój własny styl. Później przestałem
ich słuchać. Jakiś czas temu mieli grać na Offie,
wtedy przesłuchałem sobie ich dyskografię. Bardzo się zawiodłem. Było to wszystko nijakie, bez wyrazu, a wokal beznadziejny. Jeden z tych bandów dla których czas nie jest łaskawy.
re: Smashing Pumpkins "Adore"
wac
wac (wyślij pw), 2014-07-27 22:25:28 | odpowiedz | zgłoś
po prostu osoba łysego ich pociągnęła ale faktycznie zawsze czegoś im brakowało; mimo wszystko Adore jest świetne od początku do końca
re: Smashing Pumpkins "Adore"
Alex DeLarge (gość, IP: 188.122.20.*), 2014-07-27 23:44:09 | odpowiedz | zgłoś
Ja właśnie przez ten beznadziejny wokal nie mogłem ich nigdy słuchać. Ani wtedy, ani teraz :) Nie wiem jak taki śpiew może sie komuś podobać.
re: Smashing Pumpkins "Adore"
wac
wac (wyślij pw), 2014-07-28 11:52:14 | odpowiedz | zgłoś
no ale takich właśnie trzeba wokalistów, jedni uwielbiają a inni nienawidzą - jest charakterystyczny i o to chodzi; autokreacja jak dla mnie niezła, sposród postaci w rockowym światku lat 90tych nie pomylisz gościa z nikim
re: Smashing Pumpkins "Adore"
Wolrad
Wolrad (wyślij pw), 2014-07-28 20:40:38 | odpowiedz | zgłoś
Ma gość styl i tyle, tylko nie przetrwali próby czasu.
A ostatnie płyty to całkiem cienkie. Kładę na nich ...sam nie wiem co... :)
re: Smashing Pumpkins "Adore"
wac
wac (wyślij pw), 2014-07-29 12:14:28 | odpowiedz | zgłoś
jasne, Machina to ostatnia słuchalna płyta
re: Smashing Pumpkins "Adore"
wac
wac (wyślij pw), 2014-07-26 13:03:31 | odpowiedz | zgłoś
odświeżone dzisiaj chyba po 10 latach - masterpiece!!!!!!
...
tommy22
tommy22 (wyślij pw), 2011-12-10 14:06:28 | odpowiedz | zgłoś
plyta miodzio, zupelnie jak jakies 'Greatest Hits', co piosenka, to lepsza, 10/10
re: ...
pik (gość, IP: 95.49.168.*), 2011-12-10 15:24:24 | odpowiedz | zgłoś
brakuje tylko 1979- z jakiegos powodu uwielbiam ten utwór... ;)
Polski akcent
Zero_3 (gość, IP: 217.113.231.*), 2011-12-09 23:30:29 | odpowiedz | zgłoś
Polskim akcentem jest zdjęcie Katowickiego Spodka w książeczce :) najs najs
« Nowsze
1