Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
88% |
| liczba ocen: |
671 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Dimmu Borgir "Puritanical Euphoric Misanthropia"
|
Nazwa zespołu: Dimmu Borgir
Tytuł płyty: "Puritanical Euphoric Misanthropia"
| Utwory: |
Fear and Wonder; Blessing Upon the Throne of Tyranny; Kings of the Carnival Creation; Hybrid Stigmata - the Apostasy; Architecture of a Genocidal Nature; Puritania; IndoctriNation; The Maelstrom Mephisto; Absolute Sole Right; Sympozium; Perfection or Vanity; Burn in Hell |
| Wykonawcy: |
Shagrath - wokal; Silenoz - gitara; Galder - gitara; Simen - gitara basowa, wokal; Mustis - instrumenty klawiszowe; Nicholas - instrumenty perkusyjne |
Wydawcy: Nuclear Blast Records / Mystic Production
Rok wydania: 2001
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10
Bardzo na tę płytę czekałem i bardzo wiele po niej oczekiwałem. Najpierw spodziewałem się wielkiej
pompatyczności, ale te przewidywania rozwiało już "Blessings Upon The Throne Of Tyranny",
zamieszczone na promocyjnym kompakcie z "Mystic Art" - przełomu w twórczości Dimmu Borgir nie ma.
Norwegowie już na "Enthrone Darkness Triumphant" odnaleźli swój styl, a teraz z każdą płytą go
doskonalą. Nie jest więc to wydawnictwo dziełem symfonicznym - orkiestra zastąpiła po prostu część
partii tak intensywnie używanych wcześniej keyboardów i choć z początku zdaje się być trochę za
mało wyeksponowana, dodaje muzyce mnóstwo wigoru.
Płytę otwiera orkiestrowe "Fear And Wonder" - świetne intro, które przechodzi w "Blessings..." -
- jeden z najszybszych i najbardziej energetycznych utworów, w którym już w pierwszych taktach można
dostrzec niesamowity kunszt Nicholasa. To, co ten człowiek wyprawia z perkusją, przechodzi ludzkie
pojęcie - tak szybkiego i żywiołowego bębniarza nigdy wcześniej nie było w tym zespole. Pozostałe
instrumenty też znalazły się w rękach nie byle jakich muzyków - Vortex godnie zastąpił Nagasha,
a Galder z Old Man's Child - Astennu. Pozostałych panów znamy z poprzedniej płyty.
Kolejnym utworem, na który warto zwrócić uwagę jest "Kings Of The Carnival Creation" - najdłuższy
kawałek na tej płycie, a zarazem chyba najbardziej urozmaicony, z bardzo ciekawymi aranżacjami,
zmianami rytmu i dużą ilością ciekawych motywów. W tym utworze po raz pierwszy pojawiają się
czyste wokale, śpiewane przez tego samego człowieka, co na "Spiritual Black Dimensions". W ogóle
wokale na tej płycie są dość zróżnicowane - poza czystym śpiewem pojawiają się, znane
wszystkim, ryk i deklamacje Shagratha, co jakiś czas przepuszczane przez różne efekty.
Dwie następne kompozycje są bardziej rytmiczne, mniej agresywne; dają chwilę wytchnienia. "Hybrid
Stigmata" charakteryzują ponadto ciekawe partie smyczków, w tym interesujący motyw rozpoczynający
i kończący utwór. W "Architecture..." spotykamy zaś trochę bardzo miarowej i rytmicznej gry
perkusji i trochę spokojnych, symfoniczno - keyboardowych partii z towarzyszącymi im natchnionymi
deklamacjami.
Pewnym zaskoczeniem jest mocno futurystyczna "Puritania" - ciekawy akcent, odwracający na chwilę
naszą uwagę od tej niszczycielskiej siły, z którą mogliśmy spotkać się wcześniej... tylko po to,
aby zmiażdżyło nas "IndoctriNation", zaczynające się bez ogródek wszystkim tym, co w tej muzyce
najcięższe i najostrzejsze. W podobnych klimatach, przerywanych symfonicznymi partiami, a jakże
dobrze znanych wielbicielom poprzedniej płyty tej grupy, przemijają dwa następne utwory.
Po nich następuje mój zdecydowany faworyt - "Sympozium" - mocno symfoniczny, bardzo
urozmaicony i zajmujący, najbardziej melodyjny, a szybki i ciężki zarazem. Kwintesencja tej
płyty, synteza wszystkiego, co w muzyce Dimmu Borgir najlepsze. Potem rewelacyjne symfoniczno -
- metalowe outro "Perfection Or Vanity".
Na koniec cover - "Burn In Hell", całkiem sympatyczny i zgrabnie zaaranżowany. Niestety nie znam
pierwowzoru, więc nie mogę porównać.
Dimmu Borgir pokazali prawdziwą klasę i nagrali naprawdę rewelacyjną płytę - pełną polotu, bardzo
ciekawą i zróżnicowaną, niezwykle żywiołową... oby tak dalej!
autor: Do diabła
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
| |
arcydzeło i kult
FanDimmu (gość, IP: 83.22.53.*), 2010-05-13 13:21:08
| odpowiedz | zgłoś
słuchajcie tej płyty i (u)czcie się ja się gra !!! arcydzieło
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|