zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku niedziela, 27 września 2020

recenzja: Neuronia "Follow The White Mouse"

10.06.2010  autor: Katarzyna "KTM" Bujas
okładka płyty
Nazwa zespołu: Neuronia
Tytuł płyty: "Follow The White Mouse"
Utwory: Inside; Make Them Die; Slipping Into Oblivion; White Mouse; November Skies; Faster; Death Has Come To Town; Put Your Dukes Up; Outside
Wykonawcy: Michał "Misiek" Rogala - gitara; Maciej "Tektur" Nawrot - wokal; Tomasz "Acid" Nowak - wokal; Dominik "Boski" Beśka - gitara basowa; Rafał "Lewy" Lewandowski - gitara; Michał "Thor" Pasternak - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Fonografika
Rok wydania: 2010
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

"White Mouse says: Follow me!" - wołanie słychać z okładki nowej płyty Neuronii, która przedstawia zakręt betonowej drogi umazany krwią i biegnące po nim białe zwierzątko. Czego symbolem jest biała myszka, chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć. Album "Follow The White Mouse" zawiera dziewięć wysokoprocentowych drinków, powstałych ze zmieszania poddanego destylacji ciężkiego metalu, wstrząśniętych, szybkich rytmów i płonącego prawdziwym, lekko zachrypniętym ogniem wokalu. Jeśli ciekawi was, jak smakuje ten krążek, poświęćcie trzydzieści dwie minuty na pościg za białą myszą.

Na początek trzy szybkie (utwory, rzecz jasna): "Make Them Die", "Slipping Into Oblivion" i "White Mouse". Niewątpliwą zaletą tych kompozycji jest to, że łączą w sobie ciężar, dobre brzmienie, tempo i melodię. Mieszają się tu klimaty deathmetalowe z łagodniejszymi, nawet odrobinę stonerowymi riffami, a czasem nasuwają się skojarzenia z rytmiką typowo punkową. Może się wydawać, że te składniki średnio do siebie pasują, ale okazuje się, że w wykonaniu Neuronii mieszanka naprawdę nieźle kopie. Chwilę odpoczynku przynosi klimatyczny "November Skies". Bardzo melodyjny, mocny, ale nastrojowy kawałek. Po nim szybka jazda z motoryzacyjnym hołdem pod tytułem "Faster". Z pozytywnie brzmiącej melodii paruje dość sporo wysokooktanowej benzyny. Kurz, jaki pozostawiły po sobie pędzące w tym kawałku motory, możemy spłukać następną specjalnością zakładu, której na imię "Death Has Come To Town". Numer jest nieco chaotyczny i oparty raczej na prostych patentach, toteż zagryzamy go kolejnym, "Put Your Dukes Up". Okazuje się, że jest to jedna z lepszych kompozycji na tym krążku i świetnie nadaje się na deser. Na koniec outro i... pozostaje lekki niedosyt. Chętnie posłuchałoby się jeszcze kilku utworów, a tu proszę, na dnie pusto. Ale może właśnie o to chodzi - trzeba wiedzieć, kiedy powiedzieć "stop".

Neuronia prezentuje bardzo ciekawe oblicze metalu. Z jednej strony naprawdę konkretnie kopie, z drugiej świetnie sprawdza się w komitywie z melodią. Wypada też pochwalić dobry wokal, który wychodzi poza wszechobecny na polskiej scenie, monotonnie brzmiący growl. I co ważniejsze, płyta niesie ze sobą przesłanie. Jeśli wybierasz się w pościg za białą myszką, pamiętaj, że ona biegnie po krwi.

Komentarze
Dodaj komentarz »
Neuronia
...... (gość, IP: 79.162.26.*), 2010-12-06 15:57:57 | odpowiedz | zgłoś
uważam , że płyta jest bardzo dobra nie ma co się czepiać wokalu. Instrumentalnie też wyrabiają się bardo dobrze. Zróżnicowanie kawałków to też duży plus tej płyty,

widziałem ich również na żywo , i na koncertach rozpierdzielają system swoją muzą
\n/\n/\n/
herman G. (gość, IP: 95.41.141.*), 2010-12-06 09:06:20 | odpowiedz | zgłoś
Zajebista płyta
Słabizna...
growler (gość, IP: 93.159.25.*), 2010-06-26 17:54:56 | odpowiedz | zgłoś
Niestety strasznie słaba płyta. Brzmi jakby nagrał to calkowicie amatorski zespół, ktory dopiero wychodzi z garażu. Porobiony straszny misz-masz, który sie kompletnie nie trzyma kupy. Do tego cieniutki wokal, kompozycje straszliwie miałkie. Zdecydowanie plyta ta nie zasługuje na ocene 8! Ja bym dał nie więcej niż 4.
Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Panowie z Neuronii mają kontrakt, pewnie już w planach jakies trasy... A jest całe multum kapel w naszym podziemiu, które reprezentują 5 razy wyższy poziom niż Neuronia, a które kompletnie nie mogą się wybic i znaleźć wydawcy. Dziwię się dlaczego tak słaba kapela zaczyna już w pewnym sensie odnosic sukces komercyjny.
a slyszeliscie ich live?
Cyfer (gość, IP: 89.78.40.*), 2010-06-18 00:28:25 | odpowiedz | zgłoś
Czy ktos z Was slyszal ten "band" na zywo? jak nie to polecam, będzie to koniec Waszej przygody z ich "twórczością". Do salki i ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć!
takie sobie, ale poczekamy zobaczymy
hollent (gość, IP: 83.23.187.*), 2010-06-12 10:09:42 | odpowiedz | zgłoś
Muzyczka ciekawa, dosyć urozmaicona i melodyjna, Gdyby to profesjonalnie zrealizować i dac im brzmienie byłoby o.k. Vocal też lubi to i pośpiewać i poryczeć, aczkolwiek lepiej mu wychodzi to drugie hehe, mankamentem jest niestety wieśniacki angielski.
re: takie sobie, ale poczekamy zobaczymy
Tektur
Tektur (wyślij pw), 2010-06-14 18:35:02 | odpowiedz | zgłoś
Powiedz mi, w których momentach ten angielski jest taki wieśniacki, żebym mógł się poprawić ;) Powaga, zero ironii.
re: takie sobie, ale poczekamy zobaczymy
hollent (gość, IP: 79.184.125.*), 2010-06-18 09:01:37 | odpowiedz | zgłoś
Każda prezentowana opinia, wynika tylko i wyłącznie z subiektywnych odczuć słuchaczy. Jeżeli chodzi o Neuronię, a miemam że mam przyjemność z wokalistą tego zespołu, to zacznę od pochwał. Świetnie wypadacie live, staracie się urozmaicać muzykę i ogólnie macie szansę. Co do angielskiego, to nie ma tu wyraźnych błędów wymowy, raczej trzeba troszeczkę popracowac nad intonacją, w języku angielskim zdania intonuje się inaczej niż np. w polskim, inna jest melodyka języka i nie da się polskiej melodyki przekładać na angielski, również słychać od razu że nie śpiewa native. Poszczególne wyrazy u native speakerów bardziej zlewają się z sobą, nie są tak wyraźnie artykułowane i rozdzielane. Zbyt wysoka jest tu troska o dokładne odśpiewanie tekstu, ale jest to przypadłość bardzo częsta i stosunkowo łatwa do korekcji. Trzeba pisząc teksty w języku obcym, od razu myśleć tym językiem. Najlepiej vocal wypada w tych agresywnych momentach, również językowo, ale te czyste partie ... tu trzeba popracować, żeby to tak nie wypadało amatorsko. Poza tym widać że zespół się stara i to mi się podoba najbardziej, pozdro
re: takie sobie, ale poczekamy zobaczymy
Tektur
Tektur (wyślij pw), 2010-06-18 22:27:37 | odpowiedz | zgłoś
Właśnie o taką odpowiedź mi chodziło, dzięki :) Ja się bynajmniej nie obrażam i nie biorę krytyki osobiście do siebie, jeżeli jest konstruktywna tak jak w Twoim przypadku. Teksty akurat były pisane i "myślane" po angielsku, może w niektórych momentach faktycznie są braki w intonacji, które postaram się uzupełnić. No i dzięki za miłe słowa o naszej grze live i staraniach, fajnie, że to widać. Pozdro serdeczne!
Jak dla mnie fajna płyta
natu (gość, IP: 87.207.69.*), 2010-06-12 07:44:14 | odpowiedz | zgłoś
Mnie się tam podoba, "Put your dukes up" i "Slipping into oblivion", bardzo dobre kawałki. Produkcja, faktycznie szwankuje, wokale trochę lepiej można by zrobić, ale nie umniejsza to faktu że płyta jest naprawdę dobra i dość często sobie niektóre numery puszczam
Follow The Leader Price Mouse
Top Cat (gość, IP: 82.210.131.*), 2010-06-11 15:27:19 | odpowiedz | zgłoś
słaby wokal, muza średnia, słaby wokal.
« Nowsze
1

Oceń płytę:

Aktualna ocena (172 głosy):

 
 
63%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Blind Guardian "A Twist In The Myth"
- autor: Iza Krawczyk

Slash "Slash"
- autor: Kępol
- autor: don Corpseone

The Exploited "Fuck The System"
- autor: ad

Unleashed "As Yggdrasil Trembles"
- autor: Kępol

CETI "Lamiastrata"
- autor: Midian

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Czy zdarzyło Ci się wyrzucić płyty lub kasety z muzyką?