Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
85% |
| liczba ocen: |
527 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Cradle Of Filth "Cruelty And The Beast"
|
Nazwa zespołu: Cradle Of Filth
Tytuł płyty: "Cruelty And The Beast"
| Utwory: |
Once Upon Atrocity; Thirteen Autumns And A Widow; Cruelty Brought Thee Orchids; Beneath The Howling Stars; Venus In Fear; Desire In Violent Overture; The Twisted Nails Of Faith; Bathory Aria (Benighted Like Usher, A Murder Of Ravens In Fugue, Eyes That Witnessed Madness); Portrait Of The Dead Countess; Lustmord And Wargasm (The Lick Of Carnivorous Winds) |
| Wykonawcy: |
Robin Graves; Stuart; Nicholas Barker; Gian; Dani Filth; Lecter |
Wydawcy: Music For Nations / Metal Mind Productions
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10
Tak się dziwnie złożyło, że "Cruelty And The Beast" był pierwszym albumem
Cradle Of Filth, który kupiłem, a zdecydowałem się zrecenzować go dopiero
teraz. Nie oznacza to wcale, że płyta jest zła. Każdy album Kredek jest
genialny i to można właśnie powiedzieć o "Cruelty...".
"Chapter 4" jest koncept albumem. Opowiada on historię Elżbiety Batory -
hrabiny, która dla zachowania młodości kąpała się w krwi dziewic. Zresztą,
żeby dowiedzieć się o tym, wystarczy spojrzeć na okładkę, nie trzeba
studiować liryków. Na owej okładce pewna pani leży sobie w wannie
wypełnionej krwią. We wkładce oczywiście mamy teksty oraz zdjęcia muzyków,
opatrzone krótkimi charakterystykami. Radzę sobie te charakterystyki
przeczytać, można się dowiedzieć ciekawych rzeczy.
Brzmienie na tej płycie jest jednocześnie inne i takie same jak na
wydawnictwach wcześniejszych... Różni się ono od tego z "Dusk...",
ale ciągle słychać, że jest to Cradle. Zmienił się trochę wokal
Daniego. Śpiewa teraz wyraźniej. Za to postawiłbym bardzo malutki
minusik. Pisk na "Dusk..." rozwalił mnie na kawałki. Cały czas się
zastanawiałem, jak ten koleś to robi? Teraz jest wyraźniejszy, ale
nadal niesamowity. Dani musi mieć struny głosowe ze stali, jak on może
jeszcze mówić?
Wycieczkę po wampirzym zamku rozpoczynamy od instrumentalnego intra -
"Once Upon Atrocity". Prawie od razu przechodzi ono w świetny "Thirteen
Autumns And A Window". Później mamy piękne "Cruelty Brought Thee Orchids".
Następnie w kolejności - "Beneath The Howilng Stars" z wiodącymi organami.
Po tym kawałku następuje coś, po czym można mieć zarówno koszmary,
jak i marzenia senne - "Venus in fear". Instrumentalny utwór, w którym
słychać jęki rozkoszy i krzyk przerażenia. Jeden z najgenialniejszych
momentów na płycie.
"Desire In Violent Overture" - szybki i krótki jak na Kredki (cztery
minuty). "The Twisted Nails Of Faith" to mój numer jeden. Piękny utwór,
którego pierwszy wers kojarzy mi się z Królewną Śnieżką. Po nim mamy
"Bathory Aria". Wspaniała, składająca się z trzech części monumentalna
kompozycja, będąca najdłuższą na płycie. Potem chwila odpoczynku, czyli
instrumentalne "Portrait Of The Dead Countess". Najszybsza część albumu
to ostatni numer "Lustmord And Wargasm".
Jaką ocenę mam wystawić? Odpowiedź jest oczywista. "Cruelty And The
Beast" zasługuje na najwyższe noty. Dzieło przez duże "D", zupełnie
pozbawione wad. Każda kolejna płyta Cradle Of Filth jest inna od
poprzedniej, ale zawsze są to wydawnictwa genialne, które można kupować
w ciemno. Tak jest i tym razem.
autor: Shagrath
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|