Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
83% |
| liczba ocen: |
347 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Cradle Of Filth "Dusk and Her Embrace"
|
Nazwa zespołu: Cradle Of Filth
Tytuł płyty: "Dusk and Her Embrace"
| Utwory: |
Humana Inspired to Nightmare; Heaven Torn Asunder; Funeral in Carpathia; A Gothic Romance (Red Roses for Devil's Whore); Malice through the Looking Glass; Dusk and Her Embrace; The Graveyard; Beauty Slept in Sodom; Haunted Shores |
| Wykonawcy: |
Stuart; Dani Filth; Damien; Robin Graves; Gian; Nicholas Barker |
Wydawcy: Music For Nations / Metal Mind Productions
Rok wydania: 1996
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10
"...Strach zawirował w duszach umarłych
Zegar wybił ostatnią godzinę Północy...
Znów wrócił otulony ramionami posępnej Nocy
z wargami skąpanymi w rosach młodej krwi... "
Wrócił, by kolejny raz poczuć smak przerażenia. Nienasycony jak
pragnienie, niepojęty jak pożądanie, dziki, szalony, o gniewnym, czarnym
sercu... W blasku księżyca opuścił swą trumnę, by raz jeszcze zanurzyć
się w szkarłacie dziewiczej krwi... Krewny Diabła, Mroczny Demon... Cradle
of Filth...
"The Principle of Evil Made Flesh" i "Vempire"... - to wystarczyło,
aby Cradle stali się niepodważalnym autorytetem i nieświętym kultem dla
wszystkich wampirycznych duszyczek. Każdy usidlony "krwawymi" mocami
na pewno nieraz przed pojawieniem się nowego dzieła arystokratycznych
Demonów zastanawiał się, czy uda im się przeskoczyć poprzeczkę, którą
sami tak wysoko podnieśli. I choć były to tylko dwa albumy, po każdym
wydawało się, że wyżej już wejść nie można. Ale przecież to Cradle of
Filth - twór absolutnie wyjątkowy, nieprzewidywalny, dojrzewający z
płyty na płytę. Dlatego też POTĘGA, monumentalizm i wielkość trzeciego
ARCYDZIEŁA Cradle'ów - "Dusk and Her Embrace" - nie powinna być już
dla nikogo zaskoczeniem. To prawdziwy Spektakl Synów Nocy, Wampiryczne
Misterium ocierające się o Piękno i nieograniczone bestialstwo. Żądza
krwi, nieposkromiony erotyzm, groza niepojęta, perwersja dająca
najwyższą rozkosz, Królestwo Mroku, gdzie jedyną panią jest Czarna
Bogini... Nieskończoność światów wyśnionych, nocne szepty, złowieszczy
błysk w oku... Ciemne korytarze prowadzące w głąb nocy pełnych krwi i
ognia... Wszystko to przypomina Mroczną Ceremonię, perwersyjny rytuał
rozgrywający się na pustkowiu starego, zapomnianego zamku...
Trudno jest pisać o wampirycznym zjawisku, muzycznej ENIGMIE, gdy
każda z płyt przewyższa pomysłami poprzednią, nie tracąc absolutnie
nic ze specyficznego klimatu. Dzięki takim grupom jak Cradle of Filth,
wyznawcy Black Metalu mogli się przekonać jak wiele łączy Czerń z
muzyką klasyczną. I rzeczywiście, na "Dusk and Her Embrace" słychać to
znakomicie. Wściekłość, furia i blackowa prędkość wspaniale kontrastuje z
symfonią i gotyckim pięknem. To połączenie blackowych wokali, nastrojów,
szybkości z doomowymi zwolnieniami, gotyckim klimatem (wspaniałe
"A Gothic Romance"). Do tego szepty, majestatyczne wokale, damskie
melodeklamacje. Trudno nawet przełknąć ślinę, gdy jest się obserwatorem
okrucieństw i okropieństw, przelewanej krwi. I tylko w dołku ciśnie
się myśl jakiejś niejasnej tęsknoty. Gdy samemu staje się w środku i
rozpoczyna się ten bestialski rytuał, krwawy spektakl...
"...Gdy Noc skonała ON znów odszedł
Cmentarny proch opadł na JEGO ciało
Uśpił swą duszę krwawym pocałunkiem
Utulił wspomnienia nocnej maskarady... "
autor:
Margaret
tutaj od 10.01.2000
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Zobacz:
Wasze komentarze (poniżej)
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|