Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
96% |
| liczba ocen: |
377 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Pearl Jam "Ten"
|
Nazwa zespołu: Pearl Jam
Tytuł płyty: "Ten"
| Utwory: |
Once; Even Flow; Alive; Why Go; Black; Jeremy; Oceans; Porch; Garden; Deep; Release; Alive (live); Wash; Dirty Frank |
Wydawcy: Epic Records / Sony Music
Rok wydania: 1991
Data napisania recenzji: 3.04.1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10
Album "Ten" powstał przy pomocy dziesięciu rąk, oczu i uszu. Słuchając
go możemy z pewnością stwierdzić, że grunge is not dead. Pearl Jam
jest obecnie jedynym "brzmieniem z Seattle", które dociera do milionów
ludzi na całym świecie (chodzi mi tu o tragiczny koniec Nirvany, rozpad
Soundgarden i zawieszenie działalności przez Alice In Chains).
"Ten" jest chyba najmocniejszym albumem Pearl Jam. Może dlatego, że
powstał w bardzo krótkim czasie. Muzyka na nim jest spontaniczna, surowa,
a zarazem bardzo świeża i pulsująca energią. Prawie wszystkie teksty
Eddiego Veddera są autentycznymi historiami o ludziach, których znał.
"Once" zaczyna się dość psychodelicznie, ale po chwili dostajemy dawkę
porządnego brzmienia i Vedder zaczyna śpiewać (a raczej krzyczeć)
swoim gardłowym barytonem. Kolejnym, również mocnym utworem, jest
"Even Flow", chociaż został zaśpiewany nieco spokojniej niż poprzedni.
"Alive" ogłoszono hymnem pokolenia lat dziewięćdziesiątych, podobnie jak
wcześniej "Smells Linke Teen Spirit" Nirvany. Był to pierwszy singiel
z "Ten". Mnie spodobał się głównie ze względu na melodyjny riff oraz
równie melodyjny i czysty wokal Eda. "Why Go" to mroczny utwór
o dziewczynie z psychiatryka (przyjaciółce Veddera). W zwrotkach
słychać prawie wyłącznie perkusję, groźny, wręcz wściekły wokal i od
czasu do czasu dźwięk nisko strojonych gitar. Między "Why Go" a "Black"
nie ma ani sekundy odstępu. "Black" to jeden z nielicznych utworów
Pearl Jam, w którym słychać klawisze. Razem z całym tłem muzycznym
(i piękną linią melodyczną) tworzą jedną z najlepszych ballad zespołu
(szczególną uwagę chcę tu zwrócić na zakończenie utworu). "Jeremy" to
jeden z największych "hitów" Pearl Jam. Ładny wstęp, ciekawe rozwinięcie,
dobre zakończenie. Wszystko zagrane i zaśpiewane z ogromnym uczuciem
(i współczuciem - dzieciak strzela sobie w łeb...). "Oceans" bardzo
różni się od poprzednika. Wolniejszy, gitary nastrojone wysoko, śpiew
też o wiele wyżej niż zwykle. Widać, że możliwości Eda są ogromne.
I znów zmiana. "Porch" zaczyna się szybkim riffem, refren i solo
w połowie numeru są nieco spokojniejsze. "Garden" jest balladą o bardzo
delikatnych akcentach na początku i między refrenami, które są trochę
mocniejsze. To jeden z ładniejszych utworów na tym albumie. Melodyjka
jest znakomita. "Deep" to znów ostrzejsze uderzenie. Niezły riff,
twardy niekiedy wokal (świetny tekst), no i popis swoich możliwości
dali gitarzyści: Mike McCready i Stone Gossard. "Release" to spokojny
kawałek. Eddie śpiewa bardzo nisko, gitarka gra łagodnie (fakt, że
pod koniec robi się bardziej gorąco...). Po kilkunastu sekundach, po
zakończeniu utworu, znajdujemy niespodziankę: ten sam psychodeliczny
trans, którym zaczynał się utwór "Once", a więc i cały album. I tak
kończyłby się "Ten", gdyby nie to, że muzycy w lecie '92 postanowili
wydać nową europejską wersję płyty z trzema dodatkowyni piosenkami. Są
to: "Alive (live)" - wersja z jednego z pierwszych koncertów Pearl Jam;
"Wash", gdzie oprócz Dość delikatnego wokalu słyszymy łagodne uderzenia
w talerze perkusji, dobre basy i czasem krótkie gitarowe akcenty; "Dirty
Frank" - można to określić mianem dobrego utworu hard-core'owego. I to
chyba wszystko.
Daję 10 punktów nie tylko dlatego, że płyta nazywa się "Ten", czy dlatego,
że jestem wielką fanką Pearl Jam, ale po prostu dlatego, że to świetna
muzyka, której naprawdę warto posłuchać. No i oczywiście wspaniały,
charyzmatyczny głos Eddiego Veddera.
autor:
Agata Sawa-Borysławska
|
tutaj od 7.04.1999
|
|
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Zobacz:
Wasze komentarze (poniżej)
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|