zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku środa, 24 kwietnia 2024

recenzja: Immortal "Diabolical Fullmoon Mysticism"

6.07.2000  autor: AngDe
okładka płyty
Nazwa zespołu: Immortal
Tytuł płyty: "Diabolical Fullmoon Mysticism"
Utwory: The call of the winter moon; Unholly forces of evil; Criptic Winterstorms; Cold winds of funeral bust; Blacker than darkness; A perfect vision of the rising northland
Wydawcy: Metal Mind Productions
Premiera: 1992
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10

"Diabolical Fullmoon Misticism" jest debiutem muzycznym zespołu Immortal, mimo to usłyszałem go jako ostatnią część dorobku Norwegów. I muszę przyznać, że płyta ta co najmniej trochę mnie zaskoczyła.

Na początku Intro. Jest ono streszczeniem wszystkich tekstów Immortala. Przedstawia burzę śnieżną (przynajmniej tak to odebrałem), pomiędzy którą pobrzdąkuje gitara akustyczna. Gdy wiatr ustaje, zaczyna się część muzyczna, jakże inna od późniejszych produkcji. Najbardziej różni się od "Pure holocaust". Na pewno warto odnotować, że "Diabolical Fullmoon..." jest brudno nagrana, ale tylko dodaje jej to klimatu. Klimatu przez duże K.

Immortal znany jest z chaotycznych na ogół produkcji (z wyjątkiem "At the Heart of Winter"). Ta płyta różni się i pod tym względem, choć należy przyznać, że momentami da się chaos w muzyce zauważyć. Wielkim plusem jest urozmaicanie utworów - np. recytacja tekstu w "A Perfect View of the Rising Northland" lub świetnie wkomponowana gitara akustyczna w "Criptic Winterstorms". Tych elementów brakuje mi na późniejszych płytach.

Płyta jest black metalowa, choć wokal i niektóre riffy na to nie wskazują. Ubbath Doom Dcculta nie skrzeczy blackowo, on ma swój własny, świetny wokal...

Dla mnie jest to najlepsza produkcja Immortala. Należy do płyt wybijających się z ogromu innych i to pod każdym względem. Obserwując twórczość tego zespołu, stwierdzam również, że lepszej płyty Immortal już nie nagra.

Faworyty: "The Call of the Wintermoon", "Criptic Winterstorms", "A Perfect View of the Rising Northland".

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Immortal "Diabolical Fullmoon Mysticism"
tkmmk (gość, IP: 89.74.19.*), 2022-10-31 19:59:43 | odpowiedz | zgłoś
Jeśli komuś podoba się ta płyta to niech sobie sprawi 4 pierwsze płyty Bathory. Co prawda cały norweski black metal bmrzi jak Bathory ale debiut Immortal to zasadzie kopia wczesnego Bathory bo np.Darkthrone to już hybryda Bathory z Celtic Frost "to mega therion"
re: Immortal "Diabolical Fullmoon Mysticism"
Possessed. (gość, IP: 46.204.97.*), 2022-11-03 19:54:49 | odpowiedz | zgłoś
Jeśli komuś podobają się pierwsze płyty Bathory niech sobie sprawdzi (pierwsze) płyty Venom.
re: Immortal "Diabolical Fullmoon Mysticism"
Pumpciuś (gość, IP: 80.55.193.*), 2022-11-07 10:30:13 | odpowiedz | zgłoś
racja, Bathory niby zrzynało z Venom ale jednak jak posłuchasz norweskiego blacku to brzmi to jak Bathory a Venom to był taki protothrash taki mroczniejszy Motorhead ale brzmiał rock'n'rollowo a Bathory miało już całkowicie surowe bmrzmienie a nie pod tzw. nóżkę jak Venom. Venom kojarzy się z blackiem bardziej kulturowo bo płyta i utwór "black metal" i ich demoniczny image, to oni stworzyli kulturowo ten podgatunek ale muzycznie to Motorhead, zwłaszcza 2 pierwsze płyty. To Bathory stworzył ten "true" blackowy klimat.