zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku niedziela, 21 kwietnia 2024

recenzja: Nazareth "Loud 'n' Proud (reedycja)"

22.02.2023  autor: Meloman
okładka płyty
Nazwa zespołu: Nazareth
Tytuł płyty: "Loud 'n' Proud (reedycja)"
Utwory: Go Down Fighting; Not Faking It; Turn On Your Receiver; Teenage Nervous Breakdown; Freewheeler; This Flight Tonight; Child In The Sun; The Ballad Of Hollis Brown; Turn On Your Receiver; Too Bad Too Sad; Razamanaz; Bad Bad Boy
Wykonawcy: Dan McCafferty - wokal; Manny Charlton - gitara; Pete Agnew - gitara basowa; Darrell Sweet - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Salvo
Premiera: 2010
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Rok 1973 był dla Nazareth bardzo pracowity. W marcu muzycy wydali płytę "Razamanaz", potem była jej promocja na trasach koncertowych, a w listopadzie ukazał się kolejny, czwarty już longplay ekipy, zatytułowany "Loud 'n' Proud", również poparty serią koncertów. Do tego należy także wziąć pod uwagę kilka sesji w studiu radia BBC. Producentem wydawnictwa został - tak, jak poprzedniego - Roger Glover, basista Deep Purple, który w owym czasie opuścił na kilka lat swój macierzysty zespół. Tak, jak to bywało w przypadku Nazareth na początku lat siedemdziesiątych, krążek zawierał 8 utworów i trwał niewiele ponad 37 minut.

Pete Agnew: "Wciąż byliśmy pod wpływem sukcesu 'Razamanaz', a za chwilę wydaliśmy kolejną płytę. Zawsze uważałem, że są one bliźniakami. Mogły być jednym krążkiem, gdyby można było zmieścić 19 utworów na jednym albumie".

Pierwsze pięć nagrań w zestawie to solidne, czysto rockowe kawałki z charakterystycznym dla bandu brzmieniem oraz gardłowym wokalem. Wśród nich "Freewheeler" z długą bluesrockową gitarową solówką w formie improwizacji, a także przebojowy "Turn On Your Receiver", który miał być wydany na singlu, do czego jednak nie doszło. Warto zauważyć, że "Teenage Nervous Breakdown" nie jest utworem autorstwa formacji, tylko Lowell George & The Factory.

Mamy na tej płycie też inne covery, które osiągnęły bardzo dużą popularność i zapisały się złotymi zgłoskami w historii rocka. W ogóle Nazareth często sięgał po obce kompozycje, ale przerabiał je tak, że nie były podobne do pierwotnych wersji, z których pozostawały jedynie nazwy. Może to właśnie była metoda na sukces.

Pierwszy z popularnych coverów to "This Flight Tonight", numer Joni Mitchell z 1971 roku w fantastycznej rockowej wersji, która na długie lata (aż do dziś!) stała się wizytówką grupy. Tak spodobała się autorce, że na jednym ze swoich koncertów w Londynie zapowiedziała ją jako piosenkę Nazareth.

Dan McCafferty: "Wiedzieliśmy, że nie zrobimy tego tak, jak Joni, ponieważ jej wersja jest osobista. A my musieliśmy zrobić wariant rock'n'rollowy i w stylu Nazareth. Piosenka została wydana na singlu i była bardzo często puszczana w radiu".

Drugą słynną przeróbką na tym albumie jest kompozycja Boba Dylana - "The Ballad Of Hollis Brown". Pochodzi z jego trzeciego albumu, powstałego w 1964 roku, kiedy prezentował swoją muzykę jeszcze bez zespołu towarzyszącego. W wykonaniu Nazareth wyszedł z tego fenomenalny numer w stylu psychodelicznego rocka. Charakterystyczne cechy tego nagrania to dynamiczne, monotonne brzmienie, potężne zabrudzone partie gitary, basowy fuzz oraz nieziemski wokal w finale. Całość rozrosła się do niesamowitych dziewięciu minut. Utwór ten cieszył się po premierze wielką popularnością. Przed koncertami promującymi płytę fani stali z banerami o treści: "Please play 'Hollis Brown'".

Mamy też w zestawieniu wyśmienitą balladę rockową "Child In The Sun" z ciepłym brzmieniem gitarowym i delikatniejszym śpiewem. Reedycja "Loud 'n' Proud" jako bonus zawiera cztery nagrania zarejestrowane podczas sesji w studio BBC dnia 13 sierpnia 1973 roku. Trzy piosenki pochodzą z poprzedniej płyty, a jedna z aktualnego wtedy krążka.

Na koniec wątek osobisto-historyczny, nawiązujący do cytowanych słów wokalisty (zmarł 8 listopada 2022) - dotyczących radia. Tak się złożyło, że w tamtych czasach jako nastolatek słuchałem różnych zagranicznych stacji radiowych na falach średnich i pamiętam dokładnie, jak usłyszałem po raz pierwszy utwór "This Flight Tonight". To było wieczorem przed snem, kiedy już leżałem w łóżku przykryty po uszy kołdrą. A to maleńkie radio tranzystorowe nazywało się "Kamila". Takich wydarzeń się nie zapomina, ale nie mogłem przypuszczać, że będę miał okazję o tym wspomnieć na muzycznym forum prawie pięćdziesiąt lat później.

Komentarze
Dodaj komentarz »