zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 9 grudnia 2019

recenzja: Moonspell "Sin/Pecado"

3.04.1998  autor: Aśka
okładka płyty
Nazwa zespołu: Moonspell
Tytuł płyty: "Sin/Pecado"
Utwory: Slow Down!; handmakeGod; 2econd Skin; Abysmo; Flesh; Magdalene; V.C. (Gloria domini); EuroticA; Mute; Dekadence; Let the children cum to me...; The hanged Man; 13!
Wydawcy: Century Media Records, Metal Mind Productions
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10

Jestem zaszokowana i brak mi słów. Zaniemówiłam po pierwszym wysłuchaniu płyty. To musi być miłość od pierwszego więzienia! ;) Zaczyna się monotonnie: stukotem perkusji, dzwonkami i całą masa innych dziwnych dźwięków, których nie zabraknie także w dalszej części płyty. Już po chwili zaczyna jednak buchać energią i daje się wyczuć prawdziwy klimat Moonspell.

Na początek rzuca się w oczy (uszy?) "Second Skin" - dla mnie najlepszy kawałek na plycie i, znając życie oraz takie kawałki, jak "Alma Mater" i "Full Moon Madness", nie pójdzie w zapomnienie. Jest zbudowany tak prosto, jak tylko to było możliwe, a daje tyle radości. Kto by pomyślał, że najzwyklejsza w świecie gitara z perkusją i kilkoma przeszkadzajkami made by klawisze mogą stworzyć coś tak fantastycznego. Do tego oczywiście ryyyyk no i całość brzmi fantastycznie.

Bardzo dużo uroku, moim skromnym zdaniem, dodają tej płycie własnie te klawiszowe wstawki: zgrzyty, wycia, fleciki, itp, które tworzą niesamowity moonspellowy nastrój. Już na poprzedniej płycie było je słychać dość wyraźnie, teraz jest ich jeszcze więcej i są jeszcze bardziej różnorodne. Trzeba jeszcze do tego dodać prześliczny "basik" wokalisty. Naprawdę jest niewielu facetów o tak wspaniałej barwie głosu. Po prostu zakochać się i umrzeć :)

Jeśli chodzi o pozostałe utworki, to warto wspomniec o "Magdalene" z wpływami (jak niektórzy lubia to słowo ;) indyjskimi i (o dziwo!) ze wstawką żeńskiego wokalu na początek. Ten kawałek mi specjalnie do gustu nie przypadł, piszę o nim, bo jest trochę inny niż pozostałe, takie sobie dziwadło. Cudowny jest za to "the Vulture Culture":

"Yes, everyone has a price
Yes, everyone is a prize
Let me show YOU my surprise
Let ME show you my surprise"

Ten kawałek chodził za mna przez tydzień. Teksty są interesujące, pasują do klimatu, wieją smutkiem i przygnębieniem.

"Tommorow, will I wake up?
With this strange need no to belong
Tommorow, will I wake up?
Just to copy whatever is wrong"

Poczytać je można, aczkolwiek dość uważne czytanie i wnikanie w głębię słów (jeśli takowa istnieje) może skończyć się tragedią. Utwór "E666U666R666O666T666I666C666A" - jakże wdzięczny, mówi chyba sam za siebie. Trzeba przyznac jedno: Moonspell znów mnie nie rozczarował, wręcz przeciwnie - zupełnie się nie spodziewałam czegoś równie pięknego. Z tego wszystkiego niemal bym zapomniała, że właśnie ma wyjść nowa płyta Samaela, a inne płyty poszły w odstawkę na ładnych pare tygodnii.

Komentarze
Dodaj komentarz »

Oceń płytę:

Aktualna ocena (303 głosy):

 
 
80%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Tiamat "Wildhoney"
- autor: Miki(S)
- autor: Raf

Samael "Above"
- autor: Krzysiek "kksk"
- autor: lcx

Metallica "Master Of Puppets"
- autor: Tomasz Kwiatkowski
- autor: Qboot

Acid Drinkers "Verses of Steel"
- autor: Lubek
- autor: don Corpseone

Behemoth "The Apostasy"
- autor: Zagreus
- autor: Ugluk

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Którą kuchnię lubisz najbardziej?